Znany z niskiego wzrostu aktor pozostawił po sobie dwóch synów w spadku po swojej wielkiej miłości. Nazywał się Kenny Baker . Początkowo nie miał zamiaru zajmować się filmem: jego serce biło dla świata cyrku, gdzie występował z zespołami tanecznymi i w programach komediowych. Jego wzrost – nieco ponad 110 centymetrów – stał się siłą sceniczną, która czyniła go wyjątkowym w oczach publiczności.
W połowie lat 70. jego życie radykalnie się zmieniło. Został wybrany do roli w filmie „Gwiezdne Wojny” , w którym wcielił się w postać słynnego droida R2-D2 . Ta rola przyniosła mu międzynarodową sławę i uczyniła z niego uwielbianą ikonę na całym świecie.

W międzyczasie Baker odnalazł również prywatne szczęście z Iven, kobietą o podobnym wzroście. Ich więź była głęboka i szczera: dzielenie tej samej choroby jeszcze bardziej ich zbliżyło, tworząc między nimi rzadkie i autentyczne porozumienie.
Z ich małżeństwa narodziło się dwóch synów, którzy, w przeciwieństwie do rodziców, nie odziedziczyli genu karłowatości. Wychowywani bez zaburzeń wzrostu, wiedli życie bardzo podobne do życia swoich rówieśników.

Po śmierci żony Kenny żył prawie dwadzieścia pięć lat, nie ożeniwszy się ponownie, pomimo zainteresowania wielu kobiet. Pozostał wierny pamięci o swojej Iven, nosząc w sercu nostalgię za swoją wieloletnią towarzyszką. Zmarł w 2016 roku, w wieku 83 lat, pozostawiając po sobie nie tylko niezwykłą karierę, ale także niezapomnianą historię miłosną.
